Żywicowanie drzew

Żywica stanowi dla drzewa formę naturalnego opatrunku – gdy pień zostaje uszkodzony, pokrywa go kleista wydzielina, która następnie zasycha, pełniąc funkcję ochronną. Ta lepka, gęsta substancja znajdowała szerokie zastosowanie m.in. w przemyśle farmaceutycznym, kosmetycznym i lakierniczym. Choć dziś została zastąpiona przez syntetyczne zamienniki, jeszcze nie tak dawno była pozyskiwana w procesie żywicowania.

Żywicowanie polegało na nacinaniu kory i gromadzeniu wycieku w specjalnych pojemnikach.

W Polsce żywica pozyskiwana była głównie z drzew sosnowych. Mają one liczne, biegnące wzdłuż pnia i konarów przewody żywiczne, dodatkowo połączone z kanałami poprzecznymi – dzięki temu z miejsc nacięć przez dłuższy czas wypływały duże ilości żywicy.

Na pniu wykonywano ukośne nacięcia (tzw. spały żywiczarskie), które miały formę żłobień. Zwracano przy tym uwagę, by miejsca poboru żywicy nie przekraczały ¾ obwodu pnia – zachowanie pasa kory w stanie nienaruszonym było niezbędne do utrzymania dobrej kondycji drzewa.

Istotną rolę odgrywała także głębokość nacięć, które powinny być wykonane tak, by nie uszkodzić tkanek, co w efekcie mogłoby prowadzić do osłabienia drzewa czy zwiększenia jego podatności na degenerację powodowaną przez szkodniki.

Ponieważ żywica twardnieje, spały co kilka dni odnawiano i stopniowo przedłużano, w kierunku wierzchołka drzewa.

Optymalnym czasem na przeprowadzanie tego zabiegu był okres od maja do października. Żywica mogła być pobierana z tego samego drzewa przez wiele lat, zaś do żywicowania wyznaczano tylko zdrowe drzewa, których w ciągu najbliższych 6 lat nie planowano wycinać.