Zielony kraj szczęśliwych ludzi
Bhutan to niewielka, mało znana, himalajska kraina, leżąca pomiędzy Chinami a Indiami. Dopiero w latach ’60 pojawił się tu pierwszy samochód a pod koniec lat ’90 – telewizja. Jednak to tutaj IV król Jigme Singye Wangchuck opracował alternatywny dla PKB wskaźnik: GNH, mierzący poziom szczęścia narodowego brutto.
Co wpływa na poczucie szczęścia mieszkańców Bhutanu? M.in. darmowa szkoła i opieka zdrowotna, szacunek dla zasobów naturalnych oraz kulturowych, ale też… konstytucyjnie określony stopień zalesienia kraju, który ma wynosić min. 60%. Ponad połowę tego niewielkiego, liczącego 700 000 mieszkańców kraju, porastają rezerwaty przyrody i parki narodowe. Dzięki temu jest tu doskonale zachowana bioróżnorodność, a lasy pochłaniają więcej dwutlenku węgla, niż się go produkuje.
Proekologiczne działania władz Buthanu są przykładem myślenia wielotorowego: eliminacja palenia drewnem poprzez bezpłatne dostarczanie prądu dla ludności mieszkającej na terenach rolniczych łączy się z promocją korzystania z samochodów elektrycznych i oświetlenia LED. Bhutan nie uległ też pokusie stania się atrakcją turystyczną – wizyta w tym kraju wymaga starannych przygotowań i wielu formalności.
Nic dziwnego, że w 2006 roku IV król Bhutanu trafił na listę 100 najbardziej wpływowych osób wg tygodnika „Time” – jego styl myślenia jest dowodem na to, że zrównoważony rozwój jest jedyną słuszną drogą w kierunku szczęśliwszej przyszłości.
*Opracowano na podstawie: Dariusz Janiszewski, Orientalna utopia, „Zwierciadło”, 6, 2017, s. 90-96.