Cudowna moc lipy
Lipa zajmuje niezwykle ważne miejsce w naszej tradycji. Od czasów starożytnych była sadzona na znak wszelkiej pomyślności, czy to wygranej, czy narodzin dziecka, czy zawarcia związku małżeńskiego. Stawiano ją przy kapliczkach, przy kościołach, pośrodku wsi. Chroniła przed piorunem i złym duchami, leczyła epilepsję, koiła skołatane nerwy, uśmierzała ból zębów. Do dziś napar z kwiatu lipy jest powszechnie stosowany przy przeziębieniach, jako naturalny środek nasenny, jest też składnikiem likierów i nalewek, a z listków można zrobić sałatkę albo… mąkę. Lipa otrzymywała swoich patronów (lipa Jagiełły, lipa Lutra, lipa Goethego), a poeci poświęcali jej swoje wiersze. Wykonywano z niej figury świętych, liny, sieci rybackie, chodaki, kołyski na początek i trumny na koniec życia ludzkiego. Wit Stwosz z drewna lipy drobnolistnej wyrzeźbił ołtarz w kościele Mariackim w Krakowie. I taka właśnie jest lipa – świadek istotnych wydarzeń, ośrodek życia społecznego, ciesząca zmysły, majestatyczna, kojąca. I pożyteczna – jest jednym z drzew wytwarzających największe ilości tlenu. Niezwykły okaz!